Cykl historyczny poświęcony walce o niepodległość ram2g

Kobiety w Legionach Polskich. W oddziałach frontowych walczyły pod zmienioną tożsamością ponieważ ówczesne prawo nie dopuszczało służby kobiet. Komendant Piłsudski też był temu przeciwny i uważał, że mogą one pracować w innych formacjach wojskowych. Zofia Plewińska służyła w Legionach jako Leszek Pomianowski, Kazimiera Niklewska jako Kazimierz Niklewski, Wanda Gertzówna jako Kazik Żuchowicz. Maria Sobolewska jako Marian Sobolewski. Dowódcy na ogół znali prawdę,podobnie jak koledzy z oddziału. Nie było jednak donosów do Komendy Legionów i molestowania. Wiele kobiet w tym Aleksandra Szczerbińska późniejsza Piłsudska służyło z powodzeniem w Żeńskim Oddziale Wywiadowczym I Brygady. Kobiety pracowały także w taborach, poczcie polowej, szpitalach i ambulatoriach.

Wiele kobiet zasiliło szeregi Polskiej Organizacji Wojskowej w której przygotowywały fałszywe paszporty, przechowywały broń i materiały wybuchowe, przewoziły bibułę, organizowały kwatery dla peowiaków. W jarosławskiej POW działały Ewa i Maria Dzierżyńskie, panny Jadwiga i Olga Niewiarowskie, Kulkówna i Szpaczkówna.

Maj 1918. Kolejny bardzo trudny miesiąc na przednówku. Brakuje żywności i paszy. Ministerstwo Wojny zarządziło zbiórkę suszonego perzu i płaciło 25 koron za 100 kg, korzeni paproci (15 k za 100 kg), wrzosu (8 k za 100 kg) i suchych gałęzi drzew (8 k za 100 kg). 25 maja władze rządowe we Lwowie powołały Galicyjskie Towarzystwo Ochrony Dzieci i Młodzieży wraz z komitetami lokalnymi. Los dzieci pozbawionych ojców i w związku z tym zagrożonych demoralizacją uznano za największą szkodę wojenną. W pierwszym tygodniu czerwca zamierzano przeprowadzić zbiórkę pieniędzy na obuwie, ubrania i mieszkania dla dzieci. Tymczasem w Jarosławiu ujawniła się Miejska Organizacja Narodowa, polska organizacja niepodległościowa, przygotowującą się do objęcia władzy po upadku Austro-Węgier. W swoim drugim komunikacie wezwała na 28 maja wszystkich patriotów do fary na nabożeństwo żałobne za legionistów poległych pod Kaniowem. Byli wśród nich mieszkańcy Jarosławia i powiatu jarosławskiego.

1 i 3 MAJA
Świętowano w Jarosławiu od pocz. XX wieku. Wcześniej, bo już w 1891 r. Rada Miasta utrwaliła pamięć o Konstytucji 3 Maja w nazwie jednej z głównych ulic. Od 1902 r. nieoficjalne obchody rocznicy Konstytucji organizowała młodzież gimnazjalna. Prowodyrem był uczeń I Gimnazjum Feliks Młynarski, późniejszy profesor ekonomii i wiceprezes Banku Polskiego. Spotykano się przy krzyżu powstańczym na Starym Cmentarzu. Były przemówienia, pieśni patriotyczne i nabożeństwa majowe w farze. Oficjalne obchody odbyły się dopiero w 1909 r. Rada Miejska wybrała komitet organizacyjny, ustaliła program uroczystości i gremialnie w nich uczestniczyła. Szczególny charakter miały uroczystości trzeciomajowe w 1905 r. Rozpoczęły się na ul. Głębokiej od poświęcenia krzyża ufundowanego przez jarosławską młodzież I i II Gimnazjum dla uczczenia pamięci męczenników sprawy narodowej Józefa Kapuścińskiego i Teofila Wiśniowskiego straconych w 1847 r. za udział w rewolucji krakowskiej.


Święto robotnicze organizowała PPS i Związki Zawodowe, zwłaszcza najmocniejszy ZZ Kolejarzy. Na ogół zbierano się przy budynku Związku Stowarzyszeń Robotniczych przy ul. Lubelskiej i maszerowano ulicami miasta na plac przy Dyrekcji Skarbu (Zespół Szkół Spożywczych). Tam wiecowano z udziałem wysłanników z centrali. Niejednokrotnie pochód rozpędzała policja. W 1905 r. siły porządkowe uniemożliwiły marsz do piekarni Pretoriusa na ul. Badeniego, który wbrew wcześniejszym ustaleniom nie zamknął zakładu w dniu święta. Podobnie zachował się Dymnicki. Natomiast chwalono Gurgula, który wbrew osobistym poglądom uszanował wolę robotników. W pochodzie obok czerwonych sztandarów niesiono transparenty następującej treści: Proletariusze wszystkich krajów łączcie się, Niech żyje wolność, równość, braterstwo, Precz z militaryzmem, Precz z klerykalizmem, 8 godzin pracy, Powszechne, równe, tajne i bezpośrednie prawo głosowania.

Po II wojnie światowej pochody pierwszomajowe zdominowały miejskie ulice. Konstytucję 3 Maja wspominano tylko w kościołach. Dzisiaj odwrócono akcenty.


Kwiecień 1918. Od 1 IV 1918 do 29 IX 1918 obowiązywał w Galicji czas letni. W połowie kwietnia zlikwidowano obóz dla legionistów w Żurawicy. Przetrzymywano tam legionistów schwytanych po kryzysie przysięgowym w Galicji Wsch. Podobne obozy działały w Witkowicach k/Krakowa i na Węgrzech; w Maramarosszyt i Huszcie. Dużą grupę legionistów wysłano na front włoski. Internowanym, przetrzymywanym nieraz w tragicznych warunkach, dostarczali żywność, odzież i pieniądze oraz pomagali w ucieczce jarosławscy kolejarze, w tym szczególnie Leopold Leichtfried. Wiele zrobiła w tym zakresie Sekcja Pań Polskiej Organizacji Narodowej: Rychlikowa, Zielińska, Trzaskowska, Kopecka, Kopystyńska, Dobrzańska, Leichtfriedowa, Wodzińska, Wojciechowska.

Wesołego Alleluja ! - życzymy Wszytkim odwiedzającym naszą stronę.
Treść życzeń pochodzi z kartek świątecznych wydanych w latach 20 XX w. adresowanych do kpt.Władysława Karpińskiego oficera 39 pp. Strzelców Lwowskich stacjonującego przy ul. Kościuszki w Jarosławiu.




Marzec 1918. 3 marca w Brześciu Litewskim państwa centralne podpisały pokój z bolszewicką Rosją. Oznaczało to koniec wojny na froncie wschodnim. Działania wojenne toczyły się jeszcze na Zachodzie , na froncie włoskim i bałkańskim, gdzie walczyli Polacy i poza Europą.

Tymczasem w Jarosławiu marzec upływał pod znakiem niedoborów żywności, artykułów przemysłowych i reglamentacji towarów. Obowiązywały karty tłuszczowe i ścisłe normy tygodniowe: dla 1 osoby 120 g produktów tłuszczowych lub 144 g tłuszczów surowych, a dla ciężko pracujących odpowiednio 150 g lub 180 g. Gminy miały obowiązek zbierania kości, dobre wyniki premiowano dodatkowym przydziałem tłuszczu. Powiat jarosławski został zwolniony z wojskowego kontyngentu siana i słomy obowiązywał tylko kontyngent cywilny w wysokości 60 tys. cetnarów metrycznych siana i 80 tys. słomy na potrzeby wojny i przedsiębiorstw posługujących się transportem konnym. Przedstawiciele gmin na ogół wymawiali się brakiem siana i słomy. Władza radziła, aby zredukować inwentarz, ponieważ ,,konieczność państwa tego wymaga”.

W Jarosławiu i powiecie jarosławskim nadal przebywali i pracowali jeńcy wojenni. Niezbyt skrupulatnie ich pilnowano jak wynika z urzędowych sprawozdań. Wbrew przepisom jeździli koleją bez straży, niektórzy z legitymacjami upoważniającymi do wojskowej karty jazdy i kredytowania podróży. W myśl prawa, aby uniknąć ucieczek, powinni podróżować w towarzystwie strażnika, z białą opaską i numerem ewidencyjnym na ubraniu i co najmniej w wojskowym nakryciu głowy.


Postanowienia pokoju brzeskiego najostrzej oprotestował Polski Korpus Posiłkowy dowodzony przez płk. Józefa Hallera. Stacjonujące w okolicy Czerniowiec oddziały składały się głównie z żołnierzy dawnej II Brygady Legionów Polskich, w której bili się jarosławianie. W nocy z 15 na 16 lutego 1918 r. około 1600 żołnierzy przedarło się przez front austriacko – rosyjski pod Rarańczą i połączyło się z II Korpusem Polskim, formułowanym na Ukrainie. Austriacy zatrzymali artylerię i tabory. 11 maja 1918 r. pod Kaniowem Niemcy rozbili te oddziały. Haller, wtedy już generał, uniknął niewoli i z częścią żołnierzy przez Moskwę i Murmańsk przedostał się do Francji. Tam objął dowództwo tworzącej się Armii Polskiej zwanej też Błękitną (od koloru mundurów), z którą w kwietniu 1919 r. powrócił do Polski. W okresie międzywojennym tradycje legionowe w Garnizonie Jarosław reprezentował III pułk Piechoty Legionów Polskich opromieniony m.in. walkami w Karpatach. Na pamiątkę tych zmagań w 1929 r., w 15 rocznicę utworzenia pułku, w koszarach przy ul. Krakowskiej (dzisiaj osiedle Pułaskiego) stanął drewniany krzyż karpacki wzorowany na oryginalnym z przełęczy Pantyrskiej.

Luty 1918. 9.II.1918 Niemcy i Austro-Węgry podpisały w Brześciu Litewskim traktat pokojowy z Centralną Radą Ukrainy. Państwa centralne uznały niepodległość Ukrainy i jej granicę zachodnią obejmującą Podlasie i Chełmszczyznę. W zamian ich słabnące gospodarki mogły liczyć na dostawę ukraińskiego zboża, żywca i surowców. Polacy uznali ten akt za IV rozbiór Polski. I wtedy stała się rzecz niemożliwa – wspólne protesty i strajki objęły 13 II całe społeczeństwo. Posłowie polscy do Rady Państwa w Wiedniu i politycy galicyjscy zwracali ordery i odznaczenia. Podobnie było w Jarosławiu. Na manifestację zorganizowaną przez Polskę Organizację Narodową (PON) i Polską Organizację Wojskową (POW) przybyło z miasta i powiatu około 10 tys. osób. Wspaniałą pracę agitacyjną i promocyjną wykonała peowiacka młodzież. Ulotki i afisze redagował i drukował komitet organizacyjny złożony z uczniów gimnazjum klasycznego (Józef Dyrka, Wacław Flisowski, Józej Stopa, Jan Majkut, Kazimierz Rychlik, Jan Świąder, Adam Zys, uczniowie gimnazjum realnego: Zdzisław Bielecki, Edward Keller, Zdzisław Niemczyk, Zdzisław Małecki oraz Ewa i Maria Dzierżyńskie, Jadwiga i Olga Niewiarowskie, Zygmunt Milli.


W styczniu 1918 r. Rada miasta Jarosławia odbyła dwa posiedzenia, w tym budżetowe. Obradowała w następującym składzie: burmistrz A. Dietzius, asesorowie: J. Strisower, dr A. Friedwald, dr M. Segal, P. Kopystyński i radni: dr A. Händel, ks. C. Chotyniecki, dr J. Trzaskowski, S. Gurgul, I. Rychlik, B. Pomeranz, dr D. Büchheim, J. Mark, W. Brodowicz, dr F. Rothstein, A. Mączka, E. Uiberall, L. Schmalzbach, dr Z. Meissels, P. Malinowski, E. Galik, B. Schneeweis, A. Truszkowski, J. Koczyrkiewicz, B. Fleszar, M. Blumenfeld, J. Argasiński, ks. S. Fus, A. Gosławski, F. Krämer, B. Cyrul, dr E. Nacht, F. Majka. W budżecie po stronie wydatków zaplanowano kwotę 684 306 74 k., a dochody określono na 675 185 65 k. Niedobory zamierzano pokryć 20% dodatkami do podatków bezpośrednich. Ponadto urzędnikom miejskim przyznano dodatek wojenny za I półrocze 1918 r. A 200 k. zapomogi przeznaczono dla wdów i sierot po poległych i zmarłych, z ran i chorób, żołnierzach pułku Obrony Krajowej nr 34 (jarosławski, stacjonujący w koszarach przy ul. Kościuszki).

W tym czasie najważniejszą władzą w powiecie jarosławskim był starosta M. Rawski. To on komunikował decyzje rządu i władzy krajowej – c. k. Namiestnictwa Magistratowi Jarosławia i Zwierzchnościom Gminnym oraz czuwał nad ich realizacją. W styczniu 1918 r. władza koncentrowała się na sprawach frontu wojennego, wyżywienia, mieszkań i odbudowy kraju.

Walczącym armiom, wykrwawionym przez lata wojny, dramatycznie brakowało rekrutu. Do oddziałów pospolitego ruszenia powoływano coraz starsze roczniki. Organizacją poboru i pracą komisji wojskowej zajmowało się Starostwo. Jej posiedzenia odbywały się w budynku Towarzystwa Rzemieślników Chrześcijańskich "Gwiazda" przy ul. Franciszkańskiej. Informacje o poborze przekazywano drogą służbową i poprzez afisze rozlepione w miastach i wsiach powiatu. Rekrut był zobowiązany stawić się umyty i trzeźwy. Na potrzeby frontu, rozporządzeniem ministra handlu, zarekwirowano zapasy skór owczych, jagnięcych i kozich oraz odpadki tych skór. Towar należało przekazać uprawnionym handlarzom lub bezpośrednio do wojskowego składu skór we Wiedniu.

W styczniu 1918 r. brakowało także żywności. C. k. Urząd dla wyżywienia ludności obniżył dzienną rację spożycia zboża i mąki. Dla rolników przewidziano 7,5 kg zboża lub 6,5 kg mąki na miesiąc, a dla pozostałych mieszkańców 4,6 kg i tylko dla ciężko pracujących fizycznie 7,4 kg. Obowiązywał całkowity zakaz wywozu żywności z pow. jarosławskiego. Przekraczających przepisy przykładnie karano. A. Knebel za wywóz masła otrzymał 20 k. grzywny, którą miał wpłacić na fundusz ubogich miasta Jarosławia. Ustalono maksymalną cenę jabłek w sprzedaży detalicznej. Wszystkie zapasy karpieli (brukwi) i rzepy zostały zajęte na rzecz Zakładu zaopatrzenia w jarzyny i owoce we Wiedniu. Dla producentów i hodowców bydła zostawiono 60% ich własności.

Pomocą państwa zostały objęte rodziny, które w wyniku wojny utraciły domy i mieszkania. Otrzymały one tzw. asygnetę czynszową, czyli dopłatę. Nadal obowiązywały przydziały węgla, w styczniu 1918 r. Jarosław otrzymał 900 t. opału. Ściśle reglamentowano nici, wtedy towar pierwszej potrzeby w samowystarczalnych gospodarstwach domowych. Ustanowiono dwie kategorie uprawnionych: rodziny złożone z czterech lub mniej osób i takich było 3316 i powyżej pięciu członków, tych naliczono 2028. Dystrybucją nici, w cenach z góry ustalonych i za okazaniem asygnaty, zajęli się kupcy handlujacy nimi przed wojną.

Na wypadek demobilizacji sporządzono spisy przyrządów i materiałów potrzebnych do odbudowy zniszczonych przedsiębiorstw miejskich: rzeźni i gazowni. Zbierano także dane do rozdziału, pomiędzy instytucje państwowe i samorządowe materiałów, będących na razie w zarządzie wojskowym. Pewnym zwiastunem normalizacji i zbliżającego się końca wojny był reskrypt c. k. Namiestnictwa z 7 stycznia 1918 r. znoszący rozporządzenie z 6 lutego 1916 r. o sądach doraźnych w obrębie c. k. Komendy Wojskowej w Krakowie.


1918 – ostatni rok wielkiej wojny. W armiach zaborczych, na froncie wschodnim i zachodnim, walczą Polacy. Są wśród nich jarosławianie i mieszkańcy powiatu jarosławskiego. Równocześnie trwają rozmowy i zabiegi dyplomatyczne na temat powojennego ładu. 8 stycznia 1918 prezydent USA – Thomas Woodrow Wilson ogłosił 14. punktowy program pokojowy. W punkcie 13. umieścił postulat utworzenia niepodległego państwa polskiego ze swobodnym dostępem do morza. Bohaterowie walk frontowych i politycy zasłużeni dla sprawy polskiej zostali w Jarosławiu odznaczeni tytułami honorowych obywateli: marszałek Józef Piłsudski i generał Wacław Scaevola-Wieczorkiewicz oraz nazwami ulic. 10 października 1928, w 10. rocznicę niepodległości, Rada Miasta Jarosławia uchwaliła wybudowanie ulicy łączącej plac Mickiewicza z ul. Poniatowskiego i nazwanie jej ul. J. Piłsudskiego, ob. ul. W. Sikorskiego. W 1931 na Lachmanówce utworzono ulice premiera I. Paderewskiego, prezydenta W. Wilsona, gen. Zygmunta Zielińskiego, Legionów i plac Wolności.
W 1936 uhonorowano dużą grupę zasłużonych uczestników wojny: biskupa polowego Legionów Polskich Władysława Bandurskiego, generałów: Wacława Iwaszkiewicza, ob. ul. B. Limanowskiego, Gustawa Dreszera, ob. ul. B. Chrobrego, brygadiera Czesława Mączyńskiego, kapitana Serafina Dobrzańskiego. A w nazwach ulic: Drużyniackiej, Strzeleckiej, Rokitiańskiej, Zadwórzańskiej (te dwie ostatnie usytuowane w rejonie stadionu JKS dzisiaj nie istnieją), uczczono zbiorowy wysiłek zbrojny Polaków. Gen. W. Wieczorkiewicz, legionista i dowódca garnizonu Jarosław, doczekał się własnej ulicy dopiero w 1992.

ram2d

powrót do strony głównej


pa